Stałam jak wryta przy tablicy, gdy Pan Doktor powtórzył pytanie:
- Pani Heldwey, czy powinno się tu wstawić "a" czy "b" by wykres był całkowity? - powiedział, stukając jakimś kijem w tablicę - Ma Pani ostatnią szansę.
Cholera, wyleją mnie kiedyś, Przecież ja nic nie umiem.
Więc? - rzekł zniecierpliwiony Pan Doktor- Czas upływa.
Dobra, słyszałam, że jak się czegoś nie wie lepiej wybrać odpowiedź "b", Boże błagam by to była prawda, bo pożegnam się ze studiami.
Myślę- zaczęłam niepewnie- Myślę, że aby wykres był pełen powinniśmy wstawić "b".
- Znowu nie uważałaś! - wykrzyknął -Czy to tak trudno skupić się na półtorej godziny?
Nastała kilkuminutowa cisza. To było tak niesprawiedliwe. To mnie zawsze o coś pytał, jakbym była sama na sali. Nie pamiętam, by kiedykolwiek zapytał kogoś innego. Niesprawiedliwy człowiek.
- I co ja mam z Tobą zrobić? - kontynuował - Jeśli to znów się powtórzy nie ukończysz tych studiów, zapewniam Cię!
Krzyczał tak jeszcze dziesięć minut, a ja najchętniej zapadłabym się pod ziemię. Jakby jeszcze tego wszystkiego było mało, po sali poniósł się chichot innych studentów. Ich śmiech był jak podkład muzyczny do krzyków doktora, ale nie była to muzyka przyjemna dla mych uszu...
***
Stałam na przystanku i marzłam.
Co chwilę myślałam, że autobus, który nadjeżdża, to właśnie ten, do którego mam wsiąść. Niestety, ku moich rozczarowań żaden nie był dziewiętnastką.
Po jakimś czasie coraz bardziej zaczęłam odczuwać chłód. Stopniowo przestawałam czuć moje ręcę i nogi, następnie kolejne części ciała. Było coraz gorzej. Wiatr potargał moje włosy, więc byłam zmuszona założyć czapkę, choć nie wiem czy to tylko nie pogorszyło sprawy.
Gdy już przestawałam czuć całe moje ciało, a na opuszkach palcy zaczął ukazywać się lód, na przystanku pojawiło się moje zbawienie. Autobus z numerem dziewiętnaście...
.
.
.
.
.
.
.
Wiem, że rozdział krótki i nudny, ale musiałam od czegoś zacząć. Jeżeli się wyrobię, jeszcze dziś opublikuję drugi. Liczę na komentarze pozytywne i te niekoniecznie dobre :) To bardzo motywuje.
Jeśli chcesz być informowanym o rozdziale napisz do mnie na twitterze: @Jorgistas_2
Szczerze ? Zatkało mnie . Czytałam wiele opowiadań tego typu , ale większość mnie nie urzekła ... Ale to ... To jest na prawdę genialne, czyta się szybko i z przyjemnością , ale przede wszystkim z zaciekawieniem . Oby tak dalej a grono czytających będzie ogromne . Mam prośbę, możesz informować mnie o nowych rozdziałach ? ;)
OdpowiedzUsuń- @Trish_Rusher